Kanał Ołobok

 

Kanał Ołobok dawniej był niewielkim ciekiem wodnym o długości zaledwie 24 km, który wypływał z jeziora Niesłysz i uchodził do Odry w okolicach wsi Nietkowice. W latach 30-tych XX w., w czasie budowy umocnień tzw. Linii Zapór Niesłysz-Obra, a potem Frontu Umocnionego Łuku Odry-Warty (OBW), rzekę zamieniono w forteczny kanał. Tereny te obecnie nazywane są Międzyrzeckim Rejonem Umocnionym (MRU). Na Ołoboku powstało 15 obiektów hydrotechnicznych: dziewięć jazów (w tym jeden tzw. zamek wodny w Ołoboku spiętrzający wody jeziora Niesłysz) i sześć mostów przesuwnych, z których część pełniła jednocześnie funkcje piętrzące. Utworzono sześć odcinków kanałów strategicznych o szerokości 20 m oraz osiem obszarów zalewowych. Spokojna rzeczka w każdej chwili mogła stać się przeszkodą wodną trudną do przebycia przez pojazdy przeciwnika. Dla ochrony mostów i jazów wybudowano po ich zachodniej stronie 19 schronów bojowych.

Dzisiaj kanał bywa wykorzystywany jako szczególnie ciekawy szlak kajakowy, umożliwiający poznanie zarówno walorów przyrodniczych doliny Ołoboku, jak również elementów hydrotechnicznych południowego odcinka fortyfikacji Międzyrzeckiego Rejonu Umocnionego. Szlak kajakowy Ołoboku należy do bardzo uciążliwych ze względu na wiele przeszkód (trzcinowiska, zwalone drzewa i budowle hydrotechniczne). Wymaga to częstego przenoszenia kajaków przez co na pokonanie kilku kilometrów potrzeba kilku godzin. W okresie lata dodatkowym utrudnieniem są silnie zarastające roślinnością wodną  zbiorniki zalewowe (stawy rybne).

 

Dolina Ołoboku ma bardzo ciekawą szatę roślinną. Można tu znaleźć fragmenty lasów łęgowych i duże zbiorowiska roślinności wodnej. Wśród roślin o liściach pływających interesujące są zbiorowiska osoki aloesowatej. Bogaty świat ptaków – bąk, perkozek, gągoł, błotniak stawowy, wodnik, zimorodek, strumieniówka, dziwonia oraz niezliczone ilości łabędzi i czapli. W wodach bogatych w ryby spotkać można wydry i bobry, a na brzegach borsuka. Zaskrońce są tu wszechobecne.

 

Na pokonanie szlaku potrzeba 2-3 dni. Spływać można w dowolnym kierunku, ponieważ woda praktycznie na całej długości jest stojąca. Z uwagi na skalę uciążliwości (13 stałych przenosek) szlak polecany dla małych grup(do 10 kajaków), najlepiej bez bagażu.  Przepłynięcie odcinka powyżej mostu do J. Niesłysz jest nie lada wyczynem nawet dla doświadczonych wodniaków i dla tych co się odważą popłynąć wspomnienia z tego etapu pozostaną na całe życie.

Opis Szlaku

24,0 km – jezioro Niesłysz. To najpiękniejsze i jedno z największych jezior Ziemi Lubuskiej. Ma prawie 5 km2 powierzchni i max. głębokość 34 m. Jest ciekawie położone – w pagórkowatym terenie moreny czołowej, na wododziale. Stąd woda jest tu niezwykle przejrzysta. Rozbudowana linia brzegowa, liczne zatoki i półwyspy, 2 duże wyspy, podwodne wzgórza, liczne wypłycenia i zagłębienia sprawia, że jest to prawdziwy raj dla wędkarzy i żeglarzy. Od Kanału Ołobok jezioro oddziela grobla. Na odcinku do pierwszego jazu brak przeszkód.

23,0 km - jaz nr 602, tzw. zamek wodny w Ołoboku. Potężny jaz-bunkier spiętrza wody J.Niesłysz. Przenosimy kajaki z lewej. Na odcinku przez wieś Ołobok w kanale liczne pnie drzew oraz dwie zastawki pod mostami przesuwnymi. Kajaki spławiamy lub przenosimy. Rozpoczyna się bardzo urokliwy, zacieniony odcinek kanału. Klika leżących drzew w korycie nie wymagających przenoszenia. Dno silnie zamulone ale ilość wody wystarcza do swobodnego wiosłowania.

19,5 km – jaz nr 604, najwyższy na całym szlaku. Z uwagi na bardzo wysoką groblę trudna przenoska.

18,0 km – jaz nr 606 spiętrzający wody stawu o pow. 15 ha. W pobliżu na prawym brzegu bardzo ciekawy bunkier i system schronów bojowych. Przenosić z prawej ok. 50 m. Na odcinku 1,5 km częste holowanie holowanie kajaka. Do pokonania tama bobrowa i przenoska przez drogę leśną (przepust rurowy zamulony). Przed końcem kanału skręcamy w lewo z trudem przedostając sie na strugę Brzozówka i po 300 m wpływamy na kolejny staw. Płyniemy prawym brzegiem do kolejnego jazu.

16,5 km – jaz nr 608, Przenosić z prawej. Za jazem kanał i kolejny staw silnie zarośnięte roślinnością wodną. Po prawej grobla a za nią stawy hodowlane.

15,5 km – grobla dzieląca stawy i most na drodze Skape – Cibórz. Pod mostem może być zastawka. Kajaki przeciągamy.

13,0 km – jaz nr 609 spiętrzający wody dużego stawu o pow. 30 ha. Po prawej przed jazem wzgórze potężnego bunkra a dalej grobla oddzielająca wody jeziora Cibórz. Kajaki najlepiej spławiać przez betonowy próg piętrzący.

12,0 km – najmniejszy na szlaku jaz nr 610 spiętrzający wody stawu hodowlanego. Przenosić kajaki z lewej.

10,0 km – jaz nr 614. Przenosić z lewej ok. 50 m. Po lewej zabytkowy młyn wodny. Po prawej w lesie ok. 500 m na wzgórzu okazały bunkier.

9,0 km – wpływamy na mały staw w Przetocznicy spiętrzony jazem nr 616 pod mostem przesuwnym. Po drodze w wodzie mijamy pozostałości po dawnej kwaszarni ogórków. Przed nami najtrudniejsza przenoska na szlaku. Płynąć z prawej młynówką do małej elektrowni wodnej. Pytać właściciela o zgodę na przeniesienie kajaków do kanału. Nie przenosić kajaków przez szosę ze względu na duże zagrożenie komunikacyjne (most znajduje się na bardzo niebezpiecznym łuku drogi). Przed nami najpiękniejszy ale nie co uciążliwy odcinek kanału.Miejscami kanał płynie w tunelu leśnym. Niemal wszędzie widać „pracę” bobrów. Powalone drzewa da się ominąć ze względu na szeroki kanał.

6,5 km – zagubiony w lesie jaz nr 617. Trudna ale krótka przenoska z lewej. Za jazem wpływamy na szeroki i długi na 2,5 km staw zasilany leśną strugą Ołoboczek.

4,0 km – jaz nr 619, ostatni taki obiekt na szlaku. Na spiętrzeniu zamontowano urządzenia małej elektrowni wodnej na rurociągu lewarowym.

3,0 km – ścianka Larsena. Niewielkie spiętrzenie ale kajaki trzeba przenosić, najlepiej z prawej.

2,0 km – ostatni most zwodzony na szlaku z jazem spiętrzającym i elektrownią wodną. Przed mostem z lewej można zakończyć spływ lub przenieść kajak z lewej i płynąć do Odry ok. 2,0 km.

Czas płynięcia

Jezioro Niesłysz – Cibórz   od 4 h – ?!

Cibórz (przy moście drogowym) – Przetocznica 4-6 h

Przetocznica – Bródki  4-6 h

Tekst i zdjęcia – Jerzy Jaszczak